Stres przez lata był przedstawiany jako jeden z największych wrogów naszego zdrowia. Słyszymy, że należy go unikać, ograniczać i jak najszybciej się go pozbyć. Nic więc dziwnego, że kiedy czujemy napięcie, często dochodzimy do wniosku, że dzieje się z nami coś złego.
A co, jeśli problemem nie zawsze jest sam stres?
Coraz więcej badań pokazuje, że ogromne znaczenie ma to, jak interpretujemy reakcje naszego organizmu. To, czy uznamy je za sygnał zagrożenia, czy za przygotowanie do poradzenia sobie z wyzwaniem, wpływa nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na reakcję organizmu.
To nie oznacza, że stres jest czymś przyjemnym ani że warto go szukać. Oznacza jednak, że możemy nauczyć się korzystać z jego energii zamiast z nią walczyć.

Stres nie jest Twoim wrogiem
Kiedy słyszysz słowo „stres”, prawdopodobnie od razu pojawiają się skojarzenia z czymś negatywnym.
Przyspieszone bicie serca.
Napięte mięśnie.
Szybszy oddech.
Spocone dłonie.
Tymczasem wszystkie te reakcje mają jeden cel – przygotować Cię do działania.
Twój organizm zwiększa dopływ tlenu do mięśni, przyspiesza krążenie krwi i mobilizuje energię potrzebną do poradzenia sobie z sytuacją.
Problem pojawia się nie dlatego, że organizm reaguje.
Problem zaczyna się wtedy, gdy stres trwa zbyt długo lub kiedy każdą jego oznakę traktujemy jak dowód, że sobie nie poradzimy.
To, jak myślisz o stresie, naprawdę zmienia jego działanie
Jedne z najbardziej znanych badań nad tym zagadnieniem prowadziła psycholożka zdrowia Kelly McGonigal.
Pokazują one, że osoby, które postrzegają reakcję stresową jako naturalne przygotowanie organizmu do działania, często lepiej radzą sobie w trudnych sytuacjach niż osoby przekonane, że sam stres jest szkodliwy.
Nie oznacza to, że wystarczy powiedzieć sobie: „Nie stresuję się”.
Chodzi o zmianę interpretacji.
Zamiast myśleć:
„Serce bije mi szybciej. Nie poradzę sobie. Boję się co się stanie.”
możesz powiedzieć:
„Mój organizm właśnie przygotowuje mnie do tego, co za chwilę zrobię.”
To kluczowa zmiana w sposobie myślenia i może znacząco wpłynąć na to, jak przeżywasz trudną sytuację.
Nie walcz ze stresem. Wykorzystaj jego energię.
Przez wiele lat sama obserwowałam u swoich klientów jeden powtarzający się schemat.
Im bardziej próbowali przestać się stresować, tym bardziej skupiali uwagę na samym stresie.
Pojawiała się frustracja.
Poczucie porażki.
Kolejne napięcie.
Tymczasem dużo większą zmianę przynosiło zadanie sobie prostego pytania:
„Do czego ten stres próbuje mnie przygotować?”
Bo stres bardzo często pojawia się wtedy, gdy robimy coś ważnego.
Przed rozmową o pracę.
Przed wystąpieniem.
Przed trudną rozmową.
Przed podjęciem ważnej decyzji.
Nie zawsze oznacza zagrożenie.
Często oznacza, że zależy nam na tym, co za chwilę się wydarzy.
To, jak myślimy o stresie, wpływa na to, jak reaguje nasz organizm.
Kiedy interpretujemy stres jako zagrożenie, organizm koncentruje się przede wszystkim na przetrwaniu.
Kiedy natomiast postrzegamy go jako wyzwanie, łatwiej uruchamiamy zasoby potrzebne do działania.
Nie stajemy się nagle spokojni. Ale stajemy się bardziej skuteczni.
To właśnie dlatego odporność psychiczna nie polega na braku stresu.
Polega na umiejętności przechodzenia przez trudne sytuacje z przekonaniem:
„To będzie wymagające, ale jestem w stanie sobie z tym poradzić.”
To nie brak lęku.
Lecz gotowość do działania mimo jego obecności.
Nie musisz radzić sobie ze stresem sam
Jest jeszcze jeden niezwykle ciekawy aspekt stresu, o którym mówi się zdecydowanie za rzadko.
Pod wpływem stresu organizm wydziela nie tylko adrenalinę czy kortyzol.
Wydziela również oksytocynę – hormon, który wzmacnia potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem.
To jeden z powodów, dla których w trudnych chwilach tak bardzo potrzebujemy bliskości.
Rozmowy.
Przytulenia.
Obecności.
Nasza biologia nie zachęca nas wyłącznie do walki.
Zachęca nas również do szukania wsparcia.
I właśnie dlatego dobre relacje należą do najważniejszych czynników chroniących zdrowie i odporność psychiczną.
Proszenie o pomoc nie jest oznaką słabości.
To jedna z najbardziej naturalnych strategii radzenia sobie ze stresem.
Jak wykorzystać stres zamiast z nim walczyć?
Nie mamy wpływu na wszystkie trudne sytuacje.
Mamy jednak wpływ na to, jak odpowiadamy na stres każdego dnia.
Spróbuj następnym razem:
Zmień pytanie
Zamiast:
„Jak przestać się stresować?”
zapytaj:
„Do czego przygotowuje mnie mój organizm?”
Nazwij to, co czujesz
Samo nazwanie emocji zmniejsza ich intensywność i pomaga odzyskać większą kontrolę nad sytuacją.
Zadbaj o ciało
Spacer.
Kilka głębszych oddechów.
Krótki ruch.
Sen.
To proste działania, które pomagają układowi nerwowemu wrócić do równowagi.
Nie zamykaj się
Porozmawiaj z kimś, komu ufasz.
Nie po to, żeby usłyszeć gotowe rozwiązania.
Czasami sama obecność drugiego człowieka wystarcza, aby organizm poczuł się bezpieczniej.
W mojej pracy stres nie jest przeciwnikiem
Bardzo często klienci rozpoczynają współpracę z przekonaniem, że muszą nauczyć się eliminować stres z życia.
To nierealne.
Stres jest naturalną częścią życia.
Możemy jednak nauczyć się inaczej na niego reagować.
Nie walczyć z każdą reakcją organizmu.
Nie oceniać siebie za napięcie.
Nie oczekiwać od siebie ciągłego spokoju.
Zamiast tego uczymy się rozpoznawać sygnały płynące z ciała, lepiej rozumieć własne potrzeby i budować codzienne nawyki, które zwiększają odporność organizmu.
To właśnie dlatego w programie 7 Filarów Życiowej Równowagi praca nad stresem nie polega na jego eliminowaniu.
Polega na stworzeniu takiego stylu życia, w którym organizm częściej wraca do równowagi, a stres przestaje być przeciwnikiem i staje się informacją.
Podsumowanie
Nie wszystko, co czujemy podczas stresu, jest oznaką zagrożenia.
Przyspieszone bicie serca, szybszy oddech czy napięcie mięśni często oznaczają, że organizm przygotowuje Cię do działania.
To, jak interpretujesz te sygnały, wpływa na to, jak przeżywasz trudne sytuacje.
Nie chodzi o to, żeby stres polubić.
Chodzi o to, żeby przestać z nim walczyć i nauczyć się wykorzystywać jego energię w sposób, który będzie Ci służył.
Bo odporność psychiczna nie rodzi się wtedy, gdy życie staje się łatwe.
Rodzi się wtedy, gdy zaczynamy ufać, że nawet w trudnych momentach mamy w sobie zasoby, aby zrobić kolejny krok.
Jeżeli chcesz nauczyć się budować takie zasoby i stworzyć styl życia, który wspiera Twoje zdrowie, energię i odporność psychiczną, zapraszam Cię do programu 7 Filarów Życiowej Równowagi. Razem będziemy pracować nie nad tym, jak wyeliminować stres z życia, ale jak sprawić, by przestał on kierować Twoim życiem.
